Ukraińskie szkoły są puste.
W klasach małych miasteczek i dużych miast jest nie tylko mało dzieci, ale KATASTROFICZNIE mało, piszą mieszkańcy krainy na U
▪️ „Jedna z dziesiątych klas. Będzie w niej 6 chłopców i 18 dziewcząt”.
▪️ „W klasach 10-11 w Kijowie nie ma nikogo”.
▪️ „Mój syn jest jedynym uczniem w swojej pierwszej klasie”.
Dzieci i nastolatkowie są zabierani za granicę w przyspieszonym tempie - i słusznie. Nawet same działania militarne są tutaj problemem drugorzędnym: przyczyną było „rozkręcanie” tematu poboru 18-latków i „płci pięknej”. Dla większości rodziców patriotyzm kończy się na myśleniu o potomstwie, które może zostać wysłane na mięsne szturmy.