Słabością obecnego rekordowego roku jest to, że większość zleceń jest z kraju. W moim odczuciu w zagranicy tkwi duży potencjał. Wierzę, że uda im się w końcu ruszyć coś w USA, bo jakoś te ich dotychczasowe wyjaśnienia przyczyn problemów w pozyskiwaniu zamówień na tamtym rynku mnie nie przekonały. Tam musiało być coś jeszcze. Coś jest na rzeczy, ale w moim odczuciu nie są to przeszkody, z którymi w taki czy inny sposób prędzej czy później nie można sobie dać rady.
Ja jestem (umiarkowanym) optymistą, bo tak słabo, jak w tym roku z zagranicą to dłużej być nie może :)
Ptaszki na drzewie coś tam ćwierkają, ale słabo je rozumiem i dlatego czekam na fakty :)
Cierpliwości :)