i dlatego ten biznes się kręci - jedni widzą lepsza przyszłość inni gorszą. gdyby wszyscy byli jednomyślni kto by był po drugiej stronie transakcji? ja myślę że wraz z rosnącymi kontraktami wartość spółki będzie się zwiększała - zamówienie na 15 milionów/rok obsłuży 100 osób (przykładowo), 15 milionów/ kwartał te same 100 osób nie zrobi, trzeba firmę powiększać - wartość będzie rosła. Ty myślisz inaczej i jak uwolnię środki być może akcje dokupię od Ciebie. giełda ;)
a że Garwol mówił "A" a było "B"? - ja też w 2007 myślałam że w 2010 będę milionerką... plany sobie życie sobie, ani ja ani nikt na kryzys wpływu nie miał, na przyszłość jednak mam ;))