Ja jestem plotka wśród wielorybów i wpadłem na ten pomysł w sumie z harpagana. Może się okazać, że zasłonią się rzeczywiście jakimś przepisem inwestycją czy czymś i nie odpowiedzą na pytanie kiedy kasa ma wpłynąć, a argumentacje ugody podadzą bardzo rozwodnioną. Jednak jestem w szoku że Ci wszyscy nasi znawcy na to nie wpadli aby po prostu napisać do spółki i okazać dowód akcjonariatu. A może po prostu już są tu osoby które znają odpowiedź? W sumie informacja to najcenniejsza waluta więc po co się mieliby nią dzielić... myśle ze każdemu kto ma jakąkolwiek akcje Madzi te 100 baniek chodzi po głowie bardzo mocno i po dzisiejszym dniu mój dystans do ludzi na tym forum osiąga maksymalny poziom. Dobrego wieczoru wszystkim ;)