Tomek
Plus za myślenie. Już myślałem, że takich tu nie ma :)
Jak na razie wpisali się sami oburzeni akcjonariusze zapatrzeni w wizję dużych pieniędzy.
A na razie jeśli chodzi o konkrety nic. A czas płynie ...
Najpierw kredyt miał być uruchomiony we wrześniu 2012 r. Minęło 8 miesięcy i dalej tylko info o rozmowach. A to kosztuje...
Znam spółkę, która również miała dostać potężny kredyt z USA. Rozmowy trwały, koszty rosły, a skończyło się na niczym. Jedynie naiwna firma słono zapłaciła doradcom zagranicznym i miała dalsze roszczenia od nich do zapłaty... No bo czego to się nie podpisze, jak zyski z potężnych pieniędzy wydają się na wyciągnięcie ręki.