Ja przyznam się szczerze, że sam nie wiem czy dobiorę, no chyba że spadnie w okolice 10-15 groszy i okaże się, ze w tym nieszczęsnym raporcie nie ma jakiś niespodzianek. Dobrze, że będzie czas go przeanalizować, bo akcje nie odpalą od razu.
No i do tego dochodzą fixy, co równa się kiepski obrót plus brak zaufania do prezesa. O ile jeden tydzień opóźnienia to mogło być gapiostwo, o tyle dwa miesiące, to już ewidentnie jakiś problem podczas audytu. Pytanie jak poważny.
Oczywiście istnieje jeszcze opcja, ze wszystko jest w porządku i prezes zrobił sobie specjalnie zawieszenie, żeby zniechęcić i skupić akcje przed jakimś przełomowym infem, ale jednak średnio w to wierzę. To raczej na zasadzie myślenia życzeniowego, ze nie jest tak źle jak się spodziewam że jest.
Umówmy się, że tak naprawdę przed masową ucieczką powstrzyma ludzi pewnie zbyt niska cena akcji i duża strata. Raczej niewielu będzie oddawała akcje za 20-30% ceny kupna. Są jakieś granice. To już wolałbym poczekać na jakiś cud w postaci umowy z Tauronem:)