Dwie rzeczy.
Z jednej strony c2a podpisuje umowę z kolporterem na monitory w ich punktach a z drugiej rozwiązuje umowę ze swoim dostawcą emitelem.
Wniosek? Chce zmienić dostawcę usługi, bo inaczej jak będzie dostarczał programy do swoich kilku tysięcy ekranów? Rezygnacja z dostarczania sygnału to w przypadku c2a ostatnia rzecz na którą może sobie pozwolić. To tak jakby taksówkarz próbował rozwiązać problemy od sprzedaży taksówki. To ostatnia rzecz którą by zrobił.
Po drugie, z zarządu zostały wyrzucone trzy osoby i następnie również wypowiedziane umowy. Akcje prawdopodobnie sypią wywaleni( na opennecie tak się mścili że zdołowali kurs z 9 ziko na 0,5 złotego), bo prezes zastawił swoje akcje tydzień temu. Jeśli by było źle z firmą to by sypał a nie zastawiał.
Wydaje się, że mamy do czynienia jednocześnie z restrukturyzacją(zwolnienia i wypowiedzenia umowy) oraz z zemstą zwolnionych pracowników.
Głowy nie dam ale z tego co wiem w firmie wszystko działa w porządku i pracownicy nic nie wiedzą o żadnym bankructwie.
Dowiemy się na dniach kto ma rację.