Jak Agony, które w przeciwieństwie do PD było fatalną i niewytestowaną grą, upadło na twarz, PLW się „komunikował” z rynkiem: była biegunka komunikatów: wzruszająca historia o testerach, zrzucenie winy na spółkę, a później na jedną osobę, zapowiedź wersji bez cenzury. Nic to nie dało, wersja bez cenzury nigdy się nie ukaże, a grze ocena jeszcze spadła.
To, że forumowicz bankiera „nie wie”, to nie znaczy, że ma prawo. Jest mnóstwo powodów, dla których podanie teraz danych może być niekorzystne, zarówno dobrych, jak i złych.