Czyli firma nie przygotowała się na inflację i zawczasu nie wynegocjowała nowych kontraktów z lepszymi cenami od dostawców opakowań. No i nadal nie mają kontrahentów, na których mogliby teraz zarabiać, bo obecni z nich zdzierają i muszą szukać nowych tańszych. Zarobili na pandemii, osiedli na laurach i teraz dostali kubeł zimnej wody i na gwałt próbują ratować marże. Rynek słusznie reaguje przeceną papierka.