ale po co ja mam dzwonić do spółki jak ja ich olewam to raz a dwa i tak nie uwierze w żadne ich słowo przecież:)
mogą mówić co chcą a kurs wali na pysk, co ty chcesz od nich usłyszeć, naprawdę jesteście tak naiwni to i macie straty, prosta sprawa
on zadzwonił do spółki, nasłuchał sie i teraz spokojnie patrzy jak kurs mu wali na pysk bo mu cos w spółce powiedzieli, no brawo jasiu:)