To jak ciebie traktować chłopcze? Niedoświadczony, młody gracz... Skoro nie uciąłeś strat na spadającym walorze, to nie oczekuj, że ktokolwiek bierze cię na poważnie hi hi. Kładź się spać, bo o czytanie książek raczej cię nie podejrzewam. A mam fajną propozycję dla Ciebie:
Wspomnienia gracza giełdowego Jessie Livermore.
Pozdrawiam