A cytując klasyka z va bank "..a bez metafor.." :)
sprzedaż akcji to wyjście z tych akcji, fakt że larq nie sprzedał całego pakietu ale nie koniecznie dla tego że nie chciał - po prostu nie ma takiego popytu żeby to sprzedał :) po sprzedaży 1% pojawia się pytanie co dalej... tym bardziej że Larq to wehikuł inwestycyjny nie prowadzący żadnego biznesu generującego gotówkę, wręcz przeciwnie - za pierwsze 6 miesięcy sam larq wygenerował gotówke z działalności operayjnej na poziomie MINUS 1,5 mln zł - to z czegoś trzeba pokryć.... (mówię o wynikach jednostkowych a nie skonsolidowanych - bo to że np. next bike generuje gotówke to nie znaczy że ma ją do dyspozycji larq) .. a jedyne źródło gotówki to ew. przelewy od spółek zależnych - czyli de fakto albo ze sprzedaży akcji albo z dywidend... a do tego należy dołożyć jeszcze fakt, że larq jako 'fundusz' inwestuje w kolejne firmy - niedawno ogłosił że inwestuje w 'youlead' - a na to też gotówka jest potrzebna ;)
Piszecie że z waszej perspektywy po 7 latach chęć zrealizowania zysków to naturalna sprawa - zgadzam się z tym całkowicie i dla tego obawiam się co będzie dalej - zostało im jeszcze duuuuużo akcji do zrealizowania owego zysku :)
wymyślcie jakąś strategię z której będzie wynikało że macie realne szanse na pozyskanie w ciągu 2 lat ok 30 tys klientów - wtedy spokojnie przenosząc się na podstawowy parkiet zrobicie nową emisję połączoną z ofertą części akcji starych akcjonariuszy i już... pod strategię z której wynika że za 2 lata będziecie mieli 6-7 tys klientów raczej nie pomożecie larq-owi znaleźć "hurtowych" nabywców na ich akcje
pzdr :)