Nie spodziewam się dziś zmiany obrazu sesji, z którym mamy do czynienia już od tygodni. Spadek kurs i niewielkie wolumeny obrotów - tak to wygląda.
Wczorajsza sesja to kolejny dzień próby podciągnięcia kursu i ozywenia handlu. Ponownie mieliśmy do czynienia z usatwką po stronie kupna. Tym razem ktos wystawił 10 k akcji na najlepszejsprzedaży (6 zł), ale nie znalazł sie chętnu. A przecież akcje sa i były sprzedawane kilka dni temu nawet ponizej tej ceny i to na mikrowolumenach, ponieważ nie było popytu. A gdy taki popyt się pojawił, to nie ma chętnych? Wygląda to na brak podaży, ale ja podejrzewam, że jest to zwykła ustawka. Zarówno na kupnie jak i na sprzedaży stoi jedna i ta sama spekuła, na co wskazuje liczba zleceń, zwykle pojedyńczych. Od czasu do czasu pojawiaja się dodatkowe, obce zlecenia. Chodzi o to, żeby wśród inwestorów, którzy są, choć nieliczni, wywołać przekonanie o dużym zainteresowaniu akcją i skłonić ich do zakupów akcji od spekuły, która stoi samotnie ze zleceniami S. I dlatego nie ma chętnych do realizacji zlecnie K na 10 k akcji po 6 złotych, bo przecież spekuła musiałby sprzedać 10 k akcji samej sobie po lewej stronie karnetu. Mieliśmy już do czynienia z taką sytuacją całkiem niedawno. Ktoś postawił na K 100 k akcji po 5,82 i też nie było chętnych. Wprawdzie kurs urósł od tego czasu, ale na niewielkim wolumenie i jak widać wrócił w zasadzie do punktu wyjścia Podejrzewam, że obecnie będzie podobnie i być może dzis zobaczymy ponownie kurs 5,xx.
Dlaczego tak się dzieje? Z jednej strony jest o efekt beznadziejnej propagandy na forum, bo opartej na łatwym do zweryfikowania kłamstwie o dywidendzie i gigantycznych zyskach z Konesera. To odstręcza potencjalnych inwestorów od kupowani akcji, tym bardziej, że kurs akcji spadał o kilkunastu lat niezmiennie, a spółka traciła gigantyczne pieniądze.
Z drugiej strony mamy tu do czynienia od lat z grupą spekulantów, prawdopodobnie zorganizowaną, która od lat kupuje akcje od roczarowanej drobnicy, następnie, wykorzystując niewielką płynność, zakupami powoduje wzrost kursu i zainteresowanie nowych, drobnych inwestorów, którym sprzedaje wcześniej kupione tanio akcje. Potem następuje długi okres spadków kursu. Akcjonariusze, którzy dopiero co nabyli akcje, widza, że kurs niezmiennie spada, że tracą pieniądze, przystepuja do sprzedaży ze stratą. To wykorzystuje spekuła do zakupów. I tak sie dzieje od lat, i dlatego mamy nieustanny spadek kursu.
Gdyby akcją zainteresował się np.nowy fundusz, wówczas miałby kto odbierać podaż i kurs by się ustabilizował, a nawet urósł, tym bardziej, jeśli fundusz przekroczyłby 5%. Ale tak się nie dzieje, wiekszość funduszy akcje sprzedało, pozostały: OFE NN, Quercus (akcje powoli sprzedaje) oraz Norwegowie.
Tak było, a jak będzie?,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,
Jeśli w akcjonariacie pojawi się nowy, duży gracz, którego celem będzie przejęcie władzy w spółce, to czeka na sprawdopodobnie znaczacy wzrost kursu w wyniku walki o akcje między nim, a członkami obecnego zarządu. Ten scenariusz jest możliwy, ponieważ przez ostatnie 3 lata wolumen obrotów wyniósł > 5,5 mln akcji, a zatem zebranie z tego wolumenu ok. 50% było możliwe i to po całkiem niskiej cenie, ok. 4-5 zł. Pakiet ok. 2,5 mln akcji pozwala na skuteczne przejęcie władzy, ponieważ członkowie zarzadu posiadaja oficjalnie ok. 13% akcji.
W scenariusz wrogiego przejęcia wpisuje się już dwukrotne przesuwanie terminu podpisania umowy inwestcyjnej RT z powodu przeciągajacego się ustalania warunków - jak czytamy w komunikacie. Mnie to nie przekonuje, ponieważ projekt trwa już kilka ładnych lat, nowy wspólnik, prawdopodobnie L&W, współpracuje z BBI od dawna (NPU, CM, Koneser), trudno zatem uwierzyć, że dopiero niedawano zainteresował się sprawą. Dlaczego uważam, że nowym wspólnikiem będzie L&W? Dlatego, że spółka jego grupy kapitałowej udziliła BBI pożyczki na ok. 24 mln złotych bez jakichkolwiek zabezpieczeń. Podejrzewam, że ten dług zostanie rozliczony transakcją sprzedaży części udziałów RT w posiadaniu BBI. Czy L&W pożyczyłby ok. 24 mln złotych BBI bez zabezpiecznia, gdyby nie miał pewności, że za ten dług obejmie udziały w projkecie RT? A kiedy ma się pewność? Wtedy, gdy ma się zaufanie do drugiej strony, że ustalone warunki umowy zostaną dotrzymane. I dlatego uważam, że warunki są od dawna ustalone. Uważam, że w nieodległej przyszłości będziemy świadkami transakcji pakietowych/crossowych z udziałem członków zarządu, którzy obawiają się prawdopodobnie wrogiego przejęcia. Myślę, że ew. nowy, dominujący akcjonariusz nie ujawni się wcześniej niż po podpisaniu umowy inwestycjnej RT. Wtedy ujawni się i przyjedzie na tzw. gotowe. Umowa podpisana, wszystko dopięte na ostatni guzik, tylko obecni członkowie zarządu po latach pracy nad projektem będą musieli pakować manatki. Co za pech!:) Taki scenariusz jest możliwy.
Taka jest moja spekulacja.