Nie rozumiem na czym polega rola tego "JEDYNEGO ARBITRA". Dla mnie arbiter to arbiter - czyli ktoś, kto dąży do polubownego zakończenia sprawy. Ktoś, kto pomoże
przy sporze i doprowadzi do zgody........A to na dodatek JEDYNY! I śmieszy mnie to,
i niepokoi. Zgodnie z nazewnictwem ARBITER to sędzia polubowny, rozjemca,
wyznaczany przez strony wiodące spór. I nie wyobrażam sobie, żeby taki rozjemca mógł
którejś ze stron przywalić jakąś karę, albo jakoś inaczej ją ukarać.
Biorę to tak sobie na rozum i logikę i nie wiem czy myślę prawidłowo. U makaroniarzy
mogą panować jakieś inne zwyczaje, w szczegółach może być inaczej, niestety.
Co by jednak nie było, to nasza ORP robi się na GPW tańsza od samej gotówki, którą
trzyma w kasie! Chyba, że spekulanci z pewnej rodziny na literę T kasę tą już uszczuplili.