Nie posiadam akcji tej spółki. Nigdy nie posiadałem, nie zamierzam.
Nie posiadam żadnych akcji, żadnej firmy i nigdy nie posiadałem. Nie bawię się w giełdę.
Z czego wynika nie płacenie przez spółkę faktur? Nie wiem, gdyż nie ma ze spółką żadnego kontaktu.
ŻADNEGO. I to od blisko roku!
Czy komukolwiek z tu obecnych, udało się kiedykolwiek nawiązać jakiś kontakt ze spółką? Jeśli tak to gratuluję. Poproszę o numer, który odbierają, adres z którego odpisują lub miejsce, gdzie można się udać i z kimkolwiek porozmawiać.
Podałem w poście komornika, od którego mam informację o tym, iż rachunki są zajęte, a więc nie można pobrać mojej wierzytelności. Jeśli ktoś ma wątpliwości - to proszę to sprawdzić. To chyba nie jest aż tak trudne.
Sygnatura sprawy jest informacją, której nie wyobrażam sobie podawać do publicznej wiadomości na forum, osobom, których tożsamości nie znam, wybaczcie Państwo, może jestem staroświecki, ale takie informacje uważam za poufne.
Co do reszty zarzutów - drodzy Państwo - ja się dzielę informacją, ponieważ mam w sobie pewien poziom empatii i chcę przestrzec ludzi przed tego typu firmami. Sam jestem w głębokim szoku, że spółka notowana na giełdzie - może w ten sposób postępować i nadal bezkarnie funkcjonować. Jest to dla mnie - małego przedsiębiorcy - niewyobrażalne i absurdalne.
Informacja jaką otrzymałem od komornika - po prostu mnie zszokowała. Byłem przekonany, że skoro wygrałem sprawę sądową, to otrzymanie wierzytelności będzie formalnością przy tego typu firmie. Okazuje się, że nie.
Tyle w temacie.