Oczywiście, że tak. Tylko, że spółki dobrze prosperujące nie są notowane na GPW. To spółki z o. o. często rodzinne i nie ma do nich dojścia. Jest kilku inwestorów którzy pilnują biznesu i wszystko się kręci. To nie to co spółki na GPW gdzie pchają się politycy do wydatków społecznych a akcjonariusze mają to w zadku. Jeszcze związki zawodowe co mogą wszystko rozp... i gotowa recepta na katastrofę inwestycyjną.