Albo jakaś forma współpracy.Tyle,że do tego wystarczy zwykła umowa licencyjna a tu się fatyguje sam wiceprezes RCCI.A RCCI to firma z globalnymi ambicjami,dokonująca akwizycji.Z drugiej strony jej właściciel Cott Beverages nie jest u szczytu dokonań mimo,że rozlewa dla WallMart-u (od niedawna bez wyłączności).Nie wiadomo czy ich będzie stac na Kofole,choc na pewno bardzo by im geograficznie spasowała.No i jaka cena?I co z Panem Samarasem?Choc w obecnych czasach nie ma miejsca dla prywatnych firm.Tylko korporacje,fundusze i tania siła robocza.Duża ryba połyka mniejsze,a potem przypływa rekin i robi porządek.Czasem płaci aczkolwiek zawsze niechętnie.