Oczywiście wzrost jest możliwy tylko przy założeniu, że WKM też chce dosypywać akcje na tyle wolno, by nie zbić sobie kursu. Zatem dopiero po podbiciu go przez "marchewkę". Jeżeli zaś jest tak zdesperowany, jak sugerują niedźwiedzie: "będzie sypać dużo i szybko" znaczyłoby to, że gotowi są zatopić własną łajbę, byle się szybko obłowić. Tuszę, że mgs to nie piramida finansowa a w każdym razie, że przez co najmniej rok jednak się nie zawali.