"Czy firma sprawiła Ci jakaś przykrość ze z takim zaangażowaniem i częstotliwością tu wchodzisz i próbujesz ja zdyskredytować."
Podejrzewam że chodzi o utratę wartości akcji, które zakupil ten gentleman na poziomie kilkudziesięciu procent.
To zapewne jest przykre szczególnie że po rozgrzanych telefonach powinni pojawić się inwestorzy i wyniki sprzedaży. A tu w nagrodę wzrosty ujemne.