sorry, ale argument, że balon był kiedyś jeszcze bardziej nadmuchany, nie zmienia faktu, że cały czas jest balonem. Na końcu hossy prawie wszystkie spółki były wyceniane w szalonych cenach. Wtedy Alchemia prognozowała 100 mln zysku, tyle, że to i tak przy tych cenach jest bardzo mało. Dla porównania:
Alchemia: wartość księgowa 522,4 mln, a kapitalizacja to 1,54 mld, czyli przy tych cenach za każdą złotówkę majątku firmy płacicie 3 zł!, zysk netto 17 mln
http://www.stockwatch.pl/gpw/alchemia,komunikaty,wyniki.aspx
Dla porównania :
Azoty Tarnów: kapitalizacja niższa od Alchemii, bo 1,39 mld. a wartość księgowa 1,95 mld, zysk netto za 2010 to 400 mln. http://www.stockwatch.pl/gpw/azotytarnow,wykres-swiece,wskazniki.aspx
Jest różnica?
albo:
MCI: kapitalizacja 450 mln przy zysku 155 mln http://www.stockwatch.pl/gpw/mci,wykres-swiece,wskazniki.aspx
Nie chce mi się dalej wymieniać, ale takich spółek jest więcej. Widzicie jak szaleńczo droga jest Alchemia?