Jakby się jakieś lepsze spece od marketingu zainteresowały produktem to pewnie by odpaliło.
Jest czym handlować, bryki na dopalaczach tymczasem ruch w interesie - diesel wolnossący.
Czy w tym szaleństwie jest metoda? Na pewno lepiej pomału, a rzetelnie. W końcu dobre oceny na premierze cieszą.