Trzeba będzie przytrzymać kwit do końca dnia, tak żeby był zachowany odstęp 3 dni roboczych do zamknięcia sesji w dniu przyznania prawa do dywki. Potem to już tylko dbać żeby za dużo nie stracić po odcięciu lub trzymać i czekać na lepsze czasy :) (jak Marek)
Krąży taki pogląd - na małych spółka zawodny :) - że po odcięciu kurs wkrótce wraca do poprzednich poziomów. Już kilka razy miałem okazję się przekonać, że nie jest to regułą.
Duże spółki zdają się potwierdzać tę prawidłowość, małe zupełnie nie. A ponieważ na świecie sytuacja niepewna będzie chęć wykorzystania odcięcia do utrwalenia spadku ("spekulanci" w panice zrealizują stratę, walor zatrzyma kapitał, a kurs zejdzie na bezpieczniejszy poziom). W takiej sytuacji może się bardziej opłacać sprzedać pod koniec dnia i odmówić sobie prawa do dywidendy :) Np. taka sytuacja miała miejsce na PRAGMAFIE - zobaczcie, taką ładną dywidendę miała, a po odcięciu poszybowała mocno w dół dużo dalej niż odcięcie (z 24zł na 16zł, odcięcie -4zł). W sumie sprzedając przed dywidendą można było zarobić naście procent, ale... niektórzy myśleli że po odcięciu wróci do jakiegoś normalnego poziomu. No i nie wróciło. Lug może zejść na nowe minima. Moja skóra niedźwiedzia aż się stroszy, że można by było za pół roku nabyć walor w okolicach najmniejszej srebrzystej monety ;)
-------------------------
Co powiecie o tym:
Prognoza życzeniowa - zdroworozsądkowo dyw. wyniesie 1 gr. (reszta idzie na inwestycje) Spadek jako bonus z odcięcia 3 gr. Kurs przy dywidendzie 13 gr. Koniec roku okolice 10 gr za kwit przy indeksie na NC ~35 pkt
Pozdr - JAcek