Szanować to mogę dekarzy, murarzy, strażaków czy ludzi od sprzątania miasta a nie cwaniaków którzy klepią lewe espi, listy intencyjne i ubierają Bogu ducha winnych ludzi w marzenia.
Wiem wiem każdy ma swój rozum a raczej ten co zajrzy do akcjonariatu ale świeży narybek traci bo nie wie kim jest kicia.
Kiedyś gangsterke uprawiano haraczami, podpaleniami, wymuszeniami
JAK tak patrzę na nasz wig to się zastanawiam czy KNF w ogóle cokolwiek robi?