te 300% to była metafora, taka jak "jestem czegoś pewien na 1000%", ale jak widzę, miłośnicy literatury raczej nie zajmują się inwestycjami:) Nie interesuje mnie, czy krosno to bankrut, czy nie, liczą się nastroje społeczne, które sprawiły, że w trzy dni zarobiłem całkiem sporo pieniędzy. Dzisiaj pewnie kurs się zatrzyma, a może nawet spadnie. Nie wiem, czy sprzedawać za 16, czy czekać na 2 złote. Jak myślicie?