Lata temu, zaraz na początku mojej przygody z GPW zostało mi luźne 250 PLN na koncie maklerskim po zakupie CDR. No i .... "zainwestowałem" w groszową spółkę KCI, choć bardziej przypominało to pożyczenie kasy żulowi z pod sklepu. Po ostatnich wzrostach jestem tylko -40% a nie 60% więc sukces :) Założyłem sobie, że sprzedam z zyskiem więc czekam aż Pan żul się ogarnie zda maturę, pójdzie na studia i potem na magazyny do Angli albo Niemiec....
Ostrzegam: lata! Ludzie tam domy i samochody potracili...ja tylko wagon fajek