Ja cie kręcę, naprawdę czy ten gość jest poważny. Czyli wychodzi ze aleja już nie istnieje. Po cichu zamknęli zgasili światło. Kasę oproznili. Masakra jakaś. Fakt sammialem się zająć zgłoszeniem do prokuratury, jednak za wszelką cenę chciałem uniknąć sytuacji gdzie spółka zostałaby postawiona w stan likwidacji z tego powodu. Teraz widzę że ona już praktycznie nie istnieje a intencje Wiktora są przejrzyste i jasne. Czy ktoś może organizuje spotkanie w tej sprawie? Chętnie dołączę.