Nie bardzo kumam waszego myślenia. Czy podejrzewacie, że to przejęcie emisji I jest w celu spekulacyjnym by zaraz/niebawem sprzedać z jakimś małym zyskiem? Czy macie świadomość kto to przejął? I jeszcze jedno. Jak miałby dokonywać sprzedaży takiej ilości papieru? Podejdźmy do zagadnienia tak praktycznie, a nie filozoficznie. Zważywszy na to kto to przejął to wasze myślenie wg mnie jest absurdalne i chyba wchodziłoby w zakres zainteresowania kk.