Nexity ma według prognoz zarabiać minimum kilkadziesiąt baniek rocznie. Są nawet szanse na więcej niż sto, więc kapitalizacja tej wielkości, w dodatku z uwzględnieniem dwuletniego lockupu na większą część z nich, w ogóle mnie nie tremuje. Czemu przejmują się inni? Nie można było zapytać o te rzeczy na czatach inwestorskich z Zielińskim i Ciszewskim? To jakieś tabu?