Tu jest inaczej.
mBankowi zależy na kasie. Wie, że przegra w 2.instancji, dlatego nie składa odwołań, bo musiałby płacić dodatkowo dużą kasę. Szkoda mu kasy.
Tutaj (w przypadku Wise F.) jest inaczej. Jest syndyk, któremu nie zależy na kasie. On i tak nic nie będzie płacił z własnej kieszeni a kieszeń GetinN, czy kieszeń BFG, czy kieszeń skarbu państwa Goo... go interesuje.
Niech składa odwołania, chociaż wie, że przegra a dodatkowe 2-3-letnie odsetki bardzo się przydadzą WF. Będzie dodatkowa duża kasa (przez głupotę syndyka).
Ostatecznie skarb państwa będzie płacił WF, w tym za głupotę syndyka.
Super!
Niech się odwołuje, będzie dodatkowa kasa. Wątpię aby syndyk zmądrzał, tak jak mBank zmądrzał.