Mieli tereny pod budowę w atrakcyjnych dzielnicach i przez lata wykazywali straty. Tak się dzieje, jak partnerami handlowymi spółki są jej główni udziałowcy. Teraz budują na Białołęce. Tam ceny m2 są wyjątkowo kiepskie. Jak jeszcze zahandlują... Wyskokie zyski są zawsze możliwe. I w maliny.