Dziekuje za odpowiedz Panie Prezesie rozumiem ze spolka jest tania i nie cena akcji jest nieadekwatna do wartosci spolki.
Ale jak Pan mi wytlumaczy ze ktos sprzedaje w ukrytm zleceniu sto kilkazdziesiat tysiecy akcji ?. Jest to niemozliwe bo moje akcje i innych inwestorow ktorych znam przewyzsza duzo liczbe akcji 163.500 ktore byly w obrocie od poczatku notowan.
My jako inwestorzy zaufalismy Panu ,a tylko Pan mial wczesniej 98,50% akcji. Potem poprzenosil Pan akcje na spolki zalezne i ktoras z nich musi sprzedawac akcje ale Pan jest ich wlascicielem. (wiec ktos tu sie mija z prawda ze nie sprzedaje)
Prosze o wyjasnie tej sprawy. Pan jako Prezes uwaza ze akcje sa tanie powinien kupowac akcje jak robia to inni Prezesi i dac sygnal inwestorom ze spolka jest tania.
Od poczatku notowac spolka ponosi same porazki przetracone pieniadze na kanaly tv ( miala chyba z 8mln gotówki), teraz zadluzyla sie obligacjami na e-sport jak nie wypali to straci budynek bo jest zastawem. Po co wchodzic w projekty na ktorych sa same straty.
Trzeba bylo sie trzymac Familiady i spolka by miala gotowke w kasie.
Pozdrawiam