Co do wyników - nawet dotąd, a więc bez przychodów z reklam, kanał e-sport jakichś znaczących strat nie przynosił. Teraz mamy zupełnie inną sytuację. Trzyletnia umowa z TVN-ową spółką, która ma wypełnić czas reklamami.
Nikogo nie trzeba przekonywać, że zainteresowanie grami rośnie i rosnąć będzie, zainteresowanie tym jak grają inni- też. Pytanie, czy TVN chce tu wejść także jako akcjonariusz? A jesli nie, to przecież ten biznes się rozwinie, a jak się rozwinie, to jakiś inny gigant popatrzy na niego łakomym okiem.
W Polsce mamy bodaj blisko 300 firm produkujących gry, już z tej strony można się spodziewać dopływu reklam. Nie wspomnę o przedstawicielach branży z zagranicy. Do tego organizatorzy jakichś imprez e-sportowych etc....
Wydaje się, że spółka znalazła się nagle w bardzo obiecującej sytuacji. Co z tego wyjdzie, zobaczymy.
Zobaczymy, ile będzie warta po np. tych trzech latach współpracy z TVN :-)