Co robi, czego nie to fakty dla posiadaczy akcji są smutne.
Trzy lata inwestycji zakończone stratą ok 65%,
Ostatnie tygodnie, ożywienie na giełdach, dziesiątki małych spółek rośnie po kilka, kilkanaście % dziennie a tu zjazd na 1,01.
Co najbardziej martwi: cały czas ktoś wywala, nie zwracając uwagi na cenę - o co chodzi, co wiedzą czego my nie wiemy.
Dlaczego nikt (spółka, fundy) nie chce tych akcji po 1zł, biorąc pod uwagę branże, pozycję i perspektywy wydaje się że spółka powinna smigać co najmniej po 3zł. Dlaczego jest tak nędznie skoro jest niby ok, dlaczego mbank kupuje obligi, daje ponad 100mln kredytu a jednocześnie nikt nie chce akcji po 1zł ? Logicznym wydaje się, że sytuacja finansowa firmy jest dobra skoro zgarniają kredyty 200mln (kredyt+obligi - oczywiście uwzględniając refinansowanie), że perspektywy dochodowe powinny spokojnie obsłużyć kredyt zatem o co chodzi z kursem?