Byłoby to zagranie w Twoim stylu Wiatrak - zachwalać, zachęcać, a pakieciki po prawej ustawiać :) Niestety, ja się potwornie wolno uczę. Sprzedałem jakąś drobnicę po 6.xx, ale cóż z tego, skoro...a, próżne żale.
Kto sprzedaje - nie wiem. Dla mnie ważniejsze pytanie brzmi - czemu teraz? Pracuję w szeroko pojętej branży, w spółce notowanej. W tym roku były u nas lay offy, tuż przed końcem roku fiskalnego. To pokazuje 2 rzeczy: 1. Klienci biorą na wstrzymanie i roboty jest mniej; 2. Odpowiedzialne spółki słuchają/wyprzedzają głosy akcjonariuszy i wykonują ruchy zabezpieczające interesy spółki = interes akcjonariuszy. Dlaczego ktoś sprzedaje właśnie teraz, po raporcie, który choć kiepski, nie zwiastuje katastrofy? No chyba, że ktoś ma wiedzę, której my nie mamy. W mojej branży nastroje inwestycyjne uległy lekkiej poprawie, kontrakty zaczynają spływać, już teraz mierzymy się z brakami kadrowymi. Żałuję, że nie byłem na WZA, sam mógłbym ocenić to, o czym pisze Desi, i być może lepiej zrozumieć czyjeś motywacje do sprzedaży właśnie teraz.