Podzielam zdanie Orła (nie pierwszy raz z resztą). Pomimo, że wszyscy spodziwają się bardzo dobrych wyników, to nie wydaje mi się, aby mocno bujnęły one kursem (no chyba, że będą mocno odbiegać od szacunków).
Póki co notowania spółek gamingowych są dmuchane przez spekulantów liczących na "wielkie premiery", a potem porzucane do czasu kolejnej "wielkiej premiery".
Fundamenty póki co się nie liczą. Do czasu premiery FR IFZ będzie tu raczej spokój. Chyba, że sprzedaż IFZ się podniesie wcześniej to może będzie tu powolna wspinaczka w górę.