Wyniki nie jutro lecz w poniedziałek. Raczej powinny być dobre. Roczne dopiero w kwietniu i też dobre ( w tym wypadku każde byłyby dobre w porównaniu do wyników za rok 2014). Dziwny elektorat ma spółka. Kiedy nic nie działo się dobrego a spółka praktycznie nie istniała, wszyscy byli na "nie". To zrozumiałe. Kiedy jednak coś drgnęło, pojawił się jakiś pomysł na dalsze działanie, pomysł a nie wirtualne banialuki, coś się dzieje, wreszcie pojawiły się jakieś przychody i faktyczne zyski - wszyscy znów przeciwko. W ten sposób działamy przecież na własną szkodę i tą drogą nigdzie nie zajdziemy. Petrolinvest, Drewex i kilka innych spółek bez pomysłu na siebie i z niewyobrażalnymi stratami na GPW robią furorę. w 2-3 dni po 80-150 procent. Tymczasem LARK... O co tu chodzi?