O kapital sie nie martwie, grunt, ze kasa mi zaprocentuje w krotkim czasie. Nie uwazam makolabu za smiecia, ale pluje sobie w brode ze nie sprzedalem w ubiegle wakacje. A czemu nie sprzedalem? Moze dlatego ze ruch byl juz prawie zerowy i szkoda mi bylo po 1000 akcji dziennie wystawiac a moze dlatego, ze sie dalem nakrecic tej tandetnej propagandzie jakie to szczyty beda tu osiagane. Przelezala mi kasa bezowocnie prawie przez dwa lata. To jest porazka ktora trzeba odrobic. A co do dosypywania do kosza to bede regularnie dokladal w zaleznosci od popytu i w takim tempie by sie jeszcze na dywidende w modecomie zalapac z jak najwieksza iloscia akcji. Wiecej bede muec z ich 3 mln przychodow niz z 20 mln makolabowych. Ale najwazniejsze ze w makolabie umieja sobie zysk rozdzielac. Pozdr