Ciekawe, że najłatwiej nazwać kogoś „oszołomem”, a trudniej uczciwie rozliczyć okres BERG. Bo jeśli patrzeć po efektach i publicznie dostępnych informacjach, to właśnie BERG wygląda tu na największe rozczarowanie — dużo oczekiwań, mało realnych efektów dla spółki i akcjonariuszy.
Obecna rada może się komuś podobać albo nie, ale przynajmniej w ostatnich tygodniach coś zaczęło się materializować: zaległe raporty za 2022, 2023 i 2024, WZA, nowa/stara rada nadzorcza i dalsza restrukturyzacja. To są konkrety, których wcześniej brakowało.
Zamiast personalnych epitetów proponuję patrzeć na fakty: kto miał czas i możliwości, co obiecywał, co dowiózł i co realnie zostało po jego okresie.