Nie widzę niestety logiki w Twojej wypowiedzi... pomóż mi proszę zrozumieć...
Ja wiem, że Król jest dość władczą osobą i preferuje autokrację, być może wynika to z nazwiska ;-)
Ale w pewnej sytuacji, jak ma się długi, żadnych wolnych środków (patrz kłopoty z Centrozap) musi się oddać pole inwestorowi, który za wprowadzone "assety" przejmuje władzę nad spółką i jedziemy...
A dobra luksusowe w oszalałej na punkcie konsumpcji w Polsce to strzał w dziesiątkę..
Czy ktoś tutaj myśli podobnie?
pozdrawiam Akcjonariuszy!