Dajcie już spokój Krissowi. Co ma za znaczenie skąd jest, gdzie mieszka, czym się zjmuje i jakim samochodem jeździ. To jego prywatna sprawa. Każdy ma prawo do wolności i swobód obywatelskich.
notabene sam kiedyś miałem takiego golfa na początku lat 90-tych i wspominam go z wielkim sentymentem :) gdyby udało się kupić nawet teraz taki z dobrym stanie to chętnie miałbym jako auto weekendowo-sentymentalne.