Po niezwykle trudnym dla rynku lodów okresie opadów oraz niskich temperatur w kwietniu i maju, obserwujemy długo oczekiwane przez producentów lodów, dystrybutorów i detalistów ożywienie. - Liczymy na utrzymanie aktualnego trendu wzrostowego - mówi Mariusz Staszczuk, Ice Cream Sales Director w Nestlé Polska.
Nienajlepsza pogoda w kwietniu i maju, a także trwający kryzys gospodarczy obudziły wśród przedsiębiorców obawę, że sprzedaż może nie osiągnąć zakładanego poziomu. Fala upałów podważyła te prognozy, a coraz tłumniej kupujący lody dla ochłody Polacy napawają marketerów nadzieją.
- Największe wzrosty sprzedaży zanotowano w popularnych obszarach turystycznych. W czołówce plasują się nadmorskie miejscowości, takie jak Międzyzdroje, Krynica Morska, Świnoujście, Sopot, a dalej rejony górskie i Mazury. W tym roku za granicę wyjechało 15 procent mniej Polaków niż 2 lata temu. Wielu z nich wybrało odpoczynek w kraju. Stąd w nadmorskich miejscowościach odnotowujemy znacznie wyższą sprzedaż lodów w stosunku do zeszłego roku. - zauważa Mariusz Staszczuk.
Ilość spożywanych rocznie lodów w Polsce systematycznie rośnie, nawet gospodarczy kryzys nie zdołał zahamować tego trendu. Jednak nadal ich spożycie utrzymuje się na niższym niż w większości krajów Europy poziomie.
- Rocznie spożywamy ok. 4 litry lodów na osobę, podczas gdy u naszych zachodnich sąsiadów wynik ten jest dwukrotnie wyższy. Przyczyną takiej sytuacji są przede wszystkim nasze żywieniowe tradycje. Dla większości Polaków lody to nadal letni deser, a nie przekąska, którą można delektować się przez cały rok. O ile w latach PRL-u takie schematy miały sklepowe uzasadnienie, dziś nie ma ku nim przesłanek, bo mamy całoroczny dostęp do lodów. Producenci wierzą, że z czasem Polacy zmienią swoje wzory zachowań - mówi przedstawiciel Nestlé Polska.
W tym zakresie mamy do pokonania spory dystans. O ponad litr lodów więcej spożywają od nas Czesi, Niemcy zaś rocznie spożywają łącznie 8 litrów. Ciekawe, że przodującymi w tym zakresie nie są gorący Południowcy, a Skandynawowie, którzy spożywają nawet kilkanaście litrów na osobę rocznie. Niedoścignieni jak na razie pozostają Amerykanie z ponad 22 litrami na mieszkańca.
Przywiązanie do tradycji widać też w zakresie doboru lodowych smaków. Dane sprzedażowe wskazują na to, że Polacy najczęściej wybierają dobrze znane sobie smaki, jak: wanilia, śmietanka, czekolada i truskawki.
- Jednocześnie obserwujemy, że ten trend ulega stopniowo zmianie - mówi Mariusz Staszczuk. - Polskie podniebienia są coraz bardziej otwarte na nowe doznania. Konsumenci lubią być zaskakiwani i co roku z ochotą sięgają po oferowane im nowości smakowe. - dodaje.