No i gitara, bo w piątek powiększyłem znowu pozycję na L o 100% i przeżyłem dość emocjonujący dzień biorąc pod uwagę, że moja aktualna średnia, to zaledwie 118 więc balansowałem trochę na granicy straty, ale zwieracze nie puściły na szczęście. Nosa z tą miedzią miałem w ostatnich dniach, przynajmniej na ten moment tak to wygląda. Dzisiaj wychodziłem z kasowego dość mocno, by wygenerować trochę cashu na różne F-ki, ale głównie KGH. Dobrze, że dopiero w środę rozliczenie, bo jeszcze bym się znowu przypalił ;), a tak zobaczymy jak to się będzie rozwijać.