- komunikat pokazuje, że spółka ma wobec Tormentora co najmniej takie same aspiracje jak w przypadku Succubusa (przy sprzedaży 200 tys. kopii przychody ze sprzedaży zrównają się z obecną kapitalizacją całej spółki)
- CEO Madmind napisał na Discordzie, że to wydawca sam zgłosił się do nich z ofertą
- nie podoba mi sie natomiast, że w komunikacie brak kwoty, jaką zaoferował wydawca za przejście części przychodów. Zakładając roboczo, że Tormentor sprzeda się w 200 tys. kopii, do wydawcy trafi +/- 3 mln zł. dobrze zrobiony marketing może być wart tej kwoty, ale czy MMS (który raczej "umie w marketing") oddałby tak duży kawałek tortu bez jakiejkolwiek gotówki? (i jeszcze narzucając sobie wymóg wydania gry w IV kwartale?)
- mam nadzieję, że w piątkowym newsletterze dowiemy się czegoś więcej (także w kwestii portów na konsole, bo narazie przedstawiono ten wątek dość mgliście)