Bo to jest taka świecka tradycja, że jak jest olimpiada to armie nie walczą. Inna tradycja jest taka, że jak muzułmanie mają Ramadan to siły dobra na nich napadają podczas modłów, weekendów, ogólnie jak dowództwa nie ma w koszarach.
Do nas też drony, balony, rakiety manewrujące przylatują jak Naczelny Dowódca Operacyjny Sił Zbrojnych na Czas Pokoju śpi, odpoczywa i nie ma go w koszarach. No powiem Ci, że nie fair sobie pogrywają. Nasi Piloci też śpią, trzeba parę dyżurną samolotów Nato z Holandii ściągnąć, i 3 tankowania w powietrzu urządzać. Taka tradycja, świecka, powiedziałbym, że trochę łobuzerska.