Naiwnością i głupotą jest wiara w publikacje spekulantów i naciągaczy.
Jaka jest ważność zagranicy, skoro po latach zabiegania i 6 miesiącach od uzyskania FDA
nadal nie mają dystrybutora w USA ani pracowników potrzebnych do obsługi tego rynku,
a zamiast skutecznie wdrażać przygotowany wcześniej plan dopiero go (niby) opracowują?
Jeśli to jest "najważniejsze", to jak bardzo zaniedbywane są mniej ważne sprawy?