Po pierwsze nawet jeśli doprowadzimy do odwołania władz spółki, to oni dalej będą odpowiadali osobiście, jeśli doszło np do:
- złamania prawa,
- działania na szkodę spółki,
- celowo fałszowali raporty okresowe (bo badaniu rewidenta wychodziło zupełnie co innego)
Zarząd spółki zawsze odpowiada za przewinienia nawet, jeśli odchodzi na zieloną trawkę. Inaczej każdy by nabałaganił, nakradł i był nie winny.
A po drugie, może nie odwoływać prezesa tylko wprowadzić 5 swoich osób do rady nadzorczej? O ile się nie mylę RN ma prawo w każdej chwili odwołać zarząd.
Poza tym trzeba zrobić najważniejsze rzeczy:
- sprawdzić kto stoi na manipulacjami zwiazanymi z kursem spółki na debiucie,
- sprawdzić czy inwestor za 30 gr kiedykolwiek istnial, spotkac sie z nim,
- sprawdzić czy inwestor z Chin kiedykolwiek istnaił,
- przebadać wszystkie transfery pieniężne między spółkami, między zarządami, między prezesami (zatrudnić do tego profesjonalny audyt)
PZDR!!!