To może ja jako pracownik Poczty Polskiej włącze się do dyskusji i potwierdzę opinię pisaną przez LOLA. Ub. rok był dla poczty bardzo zły, spadek ilości przesyłek szczególnie od nadawców masowych był aż nadto zauważalny. Odchodzili od poczty z dnia na dzień. Obecnie, od nowego roku dostrzegam pewne zmiany, gdyż pojedyńczy nadawcy zaczynają wracać do PP. Nie wiem jaka będzie skala tego zjawiska oraz w jaki sposób poczta zaczęła ich odzywkiwać, ale znów "wróciły" do nas listy, których od około pół roku nie było. Chodzi przede wszystkim o 2 firmy zajmujące się sprzedażą wysykłową odzieży i wysyłające Pocztą katalogi reklamowe. Nie wiem czy będzie to dalej postępować, bo minęło dopiero 2 tygodnie nowego roku, ale ja jako pracownik pocztowego "dołu" mogę jedynie potwierdzić iż zauważam, że poczta podjęła chyba próbę "odbicia" części tego co utraciła. Jednocześnie mogę się domyślać, że w związku z takim działaniem kolejni klienci masowi nie będą już tak łatwo odchodzić od PP. Oczywiście InPost jako największy niezależny operator pocztywoy w Polsce będzie zapewne nadal się dobrze rozwijał, ale myślę że nie będzie miał już tak bardzo z górki jak na początku się spodziewał. Poczta nieco się ocknęła i jakkolwiek nadal jest to moloch, to możliwości działania ma przy InPoście ogromne. Oczywiście ma też obowiązki, których nie ma InPost, ale nadal ma dużo atutów. Piszę to w kontekście obecnej, baaaardzo wysokiej wyceny Integera (c/wk 5 !!!!), która dyskontuje fenomenalną przyszłość spółki. Myślę, że ten rok da dużo odpowiedzi na pytanie czy będzie ona fenomanalna czy też tylko bardzo dobra. Obecnie wycana Integera jest "euforystyczna". Pozdrawiam.