Integer sprzedał 50% akcji InPostu i zainkasował w to miejsce 120 mln. Na początku zatem samo wydzielenie nic nie zmieniło.
Problemem naczelnym obu tych firm jest, że one nie zarabiają, tylko wydają i to ma zasadniczy wpływ na kurs.
Prezes realizuje swoją wizję podboju rynku, na którą wydał już miliard zł z pieniędzy akcjonariuszy, a kiedy te firmy mogłyby wygenerować miliard zysku, skoro one cały czas generują straty i daleko im nawet do miliarda przychodów?
Koszty zatrudniania prawie 10 tys ludzi są ogromne, a marża na paczkach niewielka. Im więcej paczek, tym więcej ludzi potrzeba do ich obsługi, koszty zwiększają się tu zatem proporcjonalnie.
Co do InPostu, jak wiadomo tracą kontrakt na sądy, ich główne źródło dochodów.