Widać jednak jak na dłoni,że akurat was nagonił, bo jak inaczej tłumaczyć wasze zaangażowanie w losy tej spółki, kto nie ma akcji ten ma w nosie jej los, a kto ma ten nagania albo na wzrosty, albo na spadki, taka rola tzw. kółkowiczów. Kto poważnie myśli o spółce to już dawno sprzedał gdy w nią zwątpił, albo spokojnie czeka na sukces, jeśli w nią wierzy, osobiście należę do tych drugich, a jak bedzie to się okaże do końca roku i albo sprzedam ze stratą, albo będę się cieszyl, a naganiaczy wszelkiej maści mam głęboko gdzieś.