podam ci przyklad -dwa tygonie temu kupowalem ibs pod duze wzrosty po 0,26 na zajutrz kurs wybil sie do 0,30..zamiast sprzedać z kilkunastoprocenrowym zyskiem czekalem na.....do......dzisiaj.I co?I prawda jest taka ,ze jutro moge miec problem ze sprzedażą po 0,26 groszy.
Następny- przeszlo miesiąc temu wszedlem agresywnie w Cenklimę-tzn zgarnąlem wszystko co było w okolicy 11,30 i troche wyżej ,wiedząc ,ze spowoduje to sygnal kupna.Faktycznie tak to rynek odebrał.Następnego dnia na Centklimie zawrzało a kurs w dwa dni doszedł do 12,20.I co ? i potem przez miesiąc ratowealem sytucje techniczna wyrzucając nastepna kasę aż kurs doszedl do do 12,80.Zamiast spienięzyc swoje wysilki doczekalem się dnia dzisiejszego gdy jakies jełopy zanizyli kurs i przelamali wsparcie linii trendu wzrostowego i po mcu mam prawie to co mailem na początku...Kupuje w dołkach ale nie moge sie pogodzic ze sprzedażą z 10 5 zarobkiem.Spekula robi inaczej-podbija kurs i spiernicza z czyimiś pieniedzmi..